środa, 21 stycznia 2015

Kolejny dzień, kolejna noc.....

Jak to jest, że tak łatwo doskwiera nam samotność?

Czemu tak zwyczajnie nie umiem zasnąć, budzę się w ciągu nocy, śpię niespokojnie? Ciągle brakuje mi czułości, przytulenia, poczucia bezpieczeństwa.

Z drugiej strony przeraża mnie potencjalny kolejny związek. Już dwa lata jestem sama. Ale nie potrafię zaufać. Nie umiem.

Czy kiedykolwiek będę w stanie jeszcze kochać?

Nie mam pojęcia jak odpowiedzieć sobie na to pytanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz